W weekend odpoczywaliśmy od zajęć projektowych i ruszyliśmy zwiedzać Litwę. Najpierw pojechaliśmy do Trok i zobaczyliśmy zamek na wyspie. Wygląda naprawdę niesamowicie, jakby był z filmu, ale kiedy zaczęliśmy słuchać o jego historii, to zrobiło się dużo bardziej „na serio”. To nie jest tylko ładne miejsce, tylko kawał ważnej historii Litwy.
Potem było Wilno i zupełnie inny klimat. Przeszliśmy przez Ostrą Bramę, zatrzymaliśmy się przy katedrze i weszliśmy w uliczki starego miasta. Dzięki temu mogliśmy zobaczyć różne zakamarki, których normalnie by się nie zauważyło. Każde miejsce było inne i miało swoją historię.
Najbardziej zapadła nam w pamięć wizyta na cmentarzu na Rossie. To miejsce jest bardzo spokojne i trochę skłania do zatrzymania się na chwilę. Zobaczyliśmy tam miejsce, gdzie pochowane jest serce Józefa Piłsudskiego i jego ukochana mama. Trudno to porównać do czegokolwiek z lekcji, bo zupełnie inne wrażenie robi, kiedy widzi się takie miejsce na własne oczy.
To był dzień, który uświadomił nam, jak mocno przeplatają się historie Polski i Litwy. Jak wiele wspólnych śladów można tu odnaleźć.